Jednym z rodzajów umów zawieranych między klientem a biurem pośrednictwa nieruchomości. Oznacza ono ni mniej ni więcej jak to, że klient może sprzedać mieszkanie tylko z pomocą tego jednego konkretnego biura. Czy warto zawierać z biurem nieruchomości umowy na wyłączność?
Na pierwszy rzut oka — nie. Wydaje się przecież, że lepiej podpisać kilka umów i jednocześnie szukać klienta na własną rękę. Jeśli to się uda, nie będzie potrzeby zapłacenia pośrednikowi prowizji. Zgłoszenie lokalu do kilku biur daje zaś większą szansę na jego sprzedaż — większa liczba biur oznacza po prostu większą liczbę potencjalnych klientów. Niestety, w praktyce nie jest już aż tak kolorowo.
Pośrednicy, którzy podpiszą umowę bez wyłączności, mają ograniczone możliwości promowania danej nieruchomości (danej oferty). To znaczy… możliwości mają nieograniczone, ale niespecjalnie im zależy… Nie będą przecież na siłę reklamować Twojej oferty, jeśli nie mają pewności, że ewentualna jej sprzedaż będzie dla nich oznaczać pieniądze. W skrajnym wypadku może się okazać, że zachęcony opłaconą reklamą klient dowie się tylko w biurze, że mieszkanie zostało już sprzedane przez właściciela. Wtedy biuro straci też na wiarygodności… W związku z tym ewentualna reklama oferty to ledwie krótki anons w internecie (rzadko w formie płatnej reklamy w prasie), bez zdjęcia i bez szczegółowego opisu. Kogo zainteresuje taki anons?!