Kolega podrzucił mi ostatnio odnośnik do fajnego gotowego projektu domu jednorodzinnego – ARX Anita. Domek mały, parterowy, ledwie ok. 70 m² powierzchni użytkowej. Plus gazaż o powierzchni ok. 23 m².
Ale jak się spojrzy na rozkład pomieszczeń, to się odnosi wrażenie, że proporcje są dokładnie odwrotne. Że to nie jest mały domek z garażem, tylko garaż z dobudowanym służbowym mieszkaniem dla szofera.
To jest karykatura domów z garażem w bryle…
Inwestor buduje sobie dom, w którym mniej więcej 1/4 ceny to koszt garażu dla samochodu. Trudno mi zrozumieć, czemu ludzie mogą chcieć wydawać tak dużo pieniędzy na miejsce do trzymania samochodu. Czyżby aż tak bardzo byli do niego przywiązani?