W sytuacji dzisiejszego zastoju na rynku nieruchomości, wybranie dobrego pośrednika jest istotne bardziej, niż kiedykolwiek do tej pory. W końcu to on doprowadzi do sprzedaży mieszkania, biorąc za to sowitą prowizję.
Wybierając biuro pośrednictwa nieruchomości trzeba bezwzględnie sprawdzić, czy pośrednik posiada numer licencji. Przy naszej pierwszej wizycie w biurze, pośrednik musi się pochwalić posiadaną licencją. I możemy tego zażądać, nie ma się co wstydzić. Nie raz i nie dwa zdarzały się bowiem przypadki, gdy nie w pełni uczciwi pośrednicy nie posiadali licencji. Ona niestety nie gwarantuje uczciwości biura, ale jej zdobycie wymaga trochę zachodu. Zresztą zgodnie z ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami nie wolno jest prowadzić działalności gospodarczej w zakresie obrotu nieruchomościami bez posiadania licencji!
Po drugie, należy koniecznie sprawdzić, czy pośrednik posiada ubezpieczenie od odpowiedzialności zawodowej. To coś w rodzaju komunikacyjnego ubezpieczenia OC — pozwala dochodzić odszkodowania nie od samej firmy (może niewypłacalnej?) ale od ubezpieczyciela.
Po trzecie, warto zorientować się, czy biuro jest zrzeszone w lokalnych branżowych stowarzyszeniach, w Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, czy działa w systemach MLS. Dobrze, by pośrednik stosował Kartę Praw Klienta, która daje Ci dodatkowe przywileje. Jeśli posiada on jeszcze certyfikat zarządzania jakością systemu ISO 9001:2001, jest już w ogóle rewelacja. Certyfikat ten, nadawany przez niezależną (nie branżową!) instytucję certyfikującą, poświadcza prestiż biura nieruchomości.