Czy wiesz, że zimą możesz znacznie zmniejszyć swoje rachunki za przygotowanie ciepłej wody użytkowej przy użyciu jednego sprytnego posunięcia?
Pisałem już kiedyś o tym, czym jest szara woda i jak można na niej oszczędzać. W dużym skrócie można powiedzieć, że szara woda to woda po kąpieli czy praniu, którą można wykorzystać na przykład do spłukiwania toalet.
Ale wykorzystanie szarej wody to nie tylko zmniejszenie rachunków za wodę i ścieki (kanalizację albo wywóz szamba). To też doskonała metoda na obniżenie kosztów przygotowania ciepłej wody użytkowej.
Ciepła woda użytkowa jest podgrzewana do temperatury 40-60°C. I często w takiej właśnie temperaturze opuszcza ona nasz dom i trafi do ścieków. Zwłaszcza dotyczy to wody grzanej w pralce, bo kąpiele bierzemy w temperaturze rzędu ok. 40°C. A co by było, gdyby ta woda mogła się najpierw schłodzić do temperatury pokojowej?
Gdyby było to możliwe, moglibyśmy spuszczać chłodniejsze ścieki. A przez to zmniejszyć straty ciepła do otoczenia. W przypadku dążenia do maksymalnej energooszczędności naszych budynków jest to działanie jak najbardziej słuszne. Ciepło, które pozostanie we wnętrzu domu, nie będzie musiało być wyprodukowane w domowej instalacji grzewczej.
Wykorzystanie szarej wody pozwala na zatrzymanie ciepła z ciepłej wody użytkowej we wnętrzu domu. Zimą będzie to powodowało zmniejszenie rachunków za ogrzewanie. Można więc będzie powiedzieć, że pozwoli na obniżenie kosztów przygotowania ciepłej wody użytkowej niemal do zera.