Krytycznie o budownictwieTechnologie, materiały i projekty budowlane

Cement portlandzki

Historycznie, pod nazwą cement portlandzki mieściły się wyłącznie najczystsze rodzaje cementu, tj. te, które proporcjonalnie zawierały najwięcej klinkieru cementowego, a najmniej różnego rodzaju dodatków.

W dzisiejszych czasach niemal każdy worek z cementem ma napis „cement portlandzki” i dalsze oznaczenia, z których dopiero można wyczytać, czy rzeczywiście jest to cement o minimalnej ilości dodatków, czy nie. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że pojęcie to nie ma umocowania w żadnym akcie prawnym, a tylko funkcjonuje zwyczajowo.

Cement portlandzki (według dawnej definicji) występuje na rynku jako CEM I, który nie może zawierać więcej, niż 5% różnego rodzaju dodatków (a więc co najmniej 95% stanowi klinkier cementowy). CEM II czasem też określany jest jako cement portlandzki wieloskładnikowy, a on w zależności od gatunku może zawierać 6-20% (CEM II/A) albo nawet 21-35% (CEM II/B) dodatków.

Cement portlandzki wynaleziony został w Wielkiej Brytanii w połowie XVIII stulecia. Nazwa jego też była w pewnym sensie chwytem marketingowym, bo beton otrzymywany z tego cementu podobny był do wapienia wydobywanego na wyspie Portland. W tamtym okresie kamień ten był bardzo drogim i pożądanym materiałem budowlanym (czy może raczej wykończeniowym). Tymczasem cement i beton były w produkcji tańsze, a skoro wizualnie nie ma wielkiej różnicy, to po co przepłacać? 😉

Komu potrzebny jest cement portlandzki?

W zasadzie można śmiało powiedzieć, że prawie nikomu. W typowych zastosowaniach (a zwłaszcza tam, gdzie ktoś może mieć wątpliwości i szukać informacji w internecie), tańsze gatunki cementu (zawierające więcej dodatków) mają wystarczająco dobre parametry jakościowe (np. odporność na ściskanie), by zrezygnować z droższego cementu portlandzkiego.

Jeśli ktoś projektuje jakąś skomplikowaną betonową konstrukcję, to zazwyczaj jest fachowcem i wie, jaki rodzaj cementu jest mu do szczęścia potrzebny.

Warto jednak pamiętać, że akurat ten rodzaj cementu powinien stanowić podstawę do wykonywania tynków, bowiem finalny produkt ma najjaśniejszy kolor.

Przy wykonywaniu stropu w ziemiance czy stopy fundamentowej, raczej nie ma to większego znaczenia. Tym bardziej, że coraz częściej na budowę przyjeżdża gotowy beton, a nie cement, woda, piasek i betoniarka. 😉

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.