Lepiej mieszkać w mieście, czy na wsi?

Od urodzenia mieszkałem w Warszawie. Najpierw w Ursusie, później na Ochocie (znacznie bliżej Centrum), ostatnio znowu w Ursusie, przez 10 lat. W maju zeszłego roku wyprowadziłem się do Żyrardowa. Póki co nie narzekam. Teraz planuję budowę domu, jeszcze 20 km dalej… Czy dziś warto budować dom pod miastem, czy raczej kupować mieszkanie w mieście?

Na forum dyskusyjnym serwisu gazeta.pl od kilkunastu dni toczy się całkiem ciekawa dyskusja na ten temat. Oto niektóre wybrane wypowiedzi:

Nigdy jeszcze raz nie przeprowadziłabym się pod miasto. Chyba, ze ktoś lubi mieszkać i żyć w samochodzie.Możesz założyć 3-4 godziny wyjęte z życiorysu codziennie.
ewa

Gdybym nie miała dzieci, to mooooże bym się przeprowadziła na wieś. Ale dziecko mam, ma sporo zajęć pozalekcyjnych i wszelakie długie dojazdy po prostu odpadają.
AniaSK

Przyznam się że i ja z coraz większą nostalgią wspominam miasto (…): wszędzie blisko, multum zajęć dla
dzieci… Nie, ja nie przeprowadziłabym się po raz drugi. Bez dzieci, na emeryturze TAK razy 100, ale teraz jest zbyt ciężko z dojazdami, aby się zachwycać przyrodą.
koko

Ja uprawiam wolny zawód i mogę spokojnie nacieszyć się wsią i domem, ale byłabym wściekła gdybym go oglądała tylko nocami. Wybrałam chyba najbardziej optymalny wariant. Na tyle blisko dużego miasta, aby mieć dostęp do teatrów, szkół, a na tyle daleko by powietrze było inne, a za płotem chodziły kury. Dobrze jest być też blisko małego miasteczka. Lepsza komunikacja, już są hipermarkety, przedszkola.
hesia3

Ja wyprowadziłam sie z miasta na wieś i nie żałuję (…). Ale ja dojeżdżam do pracy 35-40 minut a przedtem 30 minut. Wybrałam mnieszy dom szeregówkę blisko miasta niż mieszkanie daleko ale w dużym domu z większym ogrodem. (…) Nie wyobrażam sobie życia daleko od miasta i dojazdów z daleka.
emma71

Jeśli chodzi o koszty, porównanie mieszkania w mieście i domu pod miastem jest trudne. Zwłaszcza, gdy trzeba w tych obliczeniach uwzględnić koszt dojazdów i marnowania czasu spędzonego codziennie w samochodzie. W końcu 4h na dojazdy w obie strony oznaczają ni mniej ni więcej, że otrzymując wynagrodzenie za 8h pracy marnujesz 12h życia dziennie!

Rzeczywiście, w przypadku wolnych zawodów lub samodzielnych przedsiębiorców, wybór jest nieco łatwiejszy. Łatwiej zorganizować warsztat samochodowy czy sklep z glazurą na własnej działce niż w wynajmowanym lokalu, choć klientów zapewne będzie mniej i trzeba będzie wydawać więcej pieniędzy na reklamę.

Sprawę znacznie utrudniają dzieci. W dzisiejszych czasach rodzice koniecznie chcą zapewnić dzieciom najlepszą szkołę i mnóstwo zajęć pozalekcyjnych. Uważam, że to bezsens, ale to zupełnie inna historia… Do podstawówki zazwyczaj nie jest daleko, nawet w najmniejszych miejscowościach. Podobnie sprawa ma się z gimnazjum, są przecież słynne gimbusy. Gorzej sprawa wygląda ze szkołami średnimi, o uczelniach wyższych nie wspominając. Zajęcia pozalekcyjne w małych miejscowościach to najczęściej dobro nieosiągalne. Trzeba więc wozić dziecko kawałek dalej, do najbliższej większej miejscowości. To znacznie podraża koszty mieszkania w domu pod miastem. Najgorsze jednak jest to, że takie koszty są niemożliwe do oszacowania na etapie rozważania przeprowadzki!

Ja zrezygnowałam z domku pod Warszawą (30km) ze względu na:

  1. dojazdy. Po przyjeździe do domu ostatnią rzeczą jaką chciałam robić po niecałych 2hspędzonych w aucie to podziwiać widok z okna.
  2. w większość weekendów zamiast rozkoszować się śpiewem ptaków na tarasie trzeba było wziąć się za pracę w ogrodzie lub naprawę usterek w domu (zawsze jest coś do zrobienia)
  3. życie towarzyskie zamarło. Wyjcie do kina, na imprezę było wielką wyprawą, nie mówiąc o znajomych…

kominek i śpiew ptaszków wokół nie wystarczył abym poczuła, że dokonałam dobrego wyboru….
picpic

Rzeczywiście, mieszkanie w domu zazwyczaj wiąże się z większą ilością prac, które trzeba własnoręcznie wykonywać. Drobne naprawy, zamiatanie chodnika przed domem, jego odśnieżanie, koszenie traw… W przypadku mieszkania w mieście takie kwestie nie zawracają głowy domownika, bo wszystkim zajmuje się administracja domu. Oczywiście, nie za darmo, dlatego mieszkanie w mieście obciążone jest czynszem, w który wliczane są remonty, konserwacja domofonu, sprzątanie chodników i tak dalej.

O życiu towarzyskim trudno mi dyskutować, bo sam nie mogę powiedzieć żebym uwielbiał spotykać się ze znajomymi. Jestem jednak w stanie zrozumieć dylematy osób, które nie chcą tracić kontaktu ze znajomymi.

Czy warto wyprowadzić się z miasta na wieś? Zapraszam do dyskusji w komentarzach…

»crosslinked«


One Response to “Lepiej mieszkać w mieście, czy na wsi?”

  1. kimonko pisze:

    Podwarszawski Jadwisin nad Jeziorem Zegrzyńskim. Chętnych na domy nie brakuje. Bardzo fajne kameralne osiedla domów ok. 30 km od centrum Warszawy. Jadwisin położony jest w strefie Rezerwatu Chronionego Krajobrazu nad samym Zalewem Zegrzyńskim (4 km linii brzegowej). Otoczenie przepiękne Park z Pałacem Radziwiłłów i Rezerwatem Przyrody Wąwozem Szniawskiego/Ruinami Dworku Dramaturga.
    Malownicze miejsce na dom i wypoczynek jeśli chcesz zażywać na codzień takich przyjemności jak:
    - wieczorów przy grillu na łonie przyrody na własnym tarasie w grodzie pełnym roślin,
    - przestrzeni i dobrego powietrza wolnego od smrodu miejskiej aglomeracji,
    - bliskości zieleni, lasów podczas spacerów i jazdy rowerem ścieżkami rowerowymi,
    - plażowania i żeglowania w każdej wolnej chwili po jeziorze zegrzyńskim (Yacht Klub Dolomit na miejscu gdzie można cumować żaglówkę),
    - budzenia śpiewem ptaków o poranku i śniadania na trawce w ogrodzie,
    - bezpiecznego i ekologicznego miejsca dla rozwoju twoich dzieci,
    - długich zimowych wieczorów przy kominku,
    - bezproblemowego dostępu do publicznego przedszkola i służby zdrowia na miejscu,
    - szybkiego dojazdu Szybką Koleją Miejską na karcie ZTM za 116 zł do Warszawy
    (autem 8 min do stacji PKP w Wieliszewie/Michałowie Reginowie i 34 minuty do metra na Dworcu Gdańskim czyli w 42 minuty BEZ KORKÓW po drodze i szybciutko jesteś w śmierdzącej Warszawie.

    Inne atrakcje i potrzeby w Jadwisinie lub w zasięgu kilku minut: sklepy na miejscu, szkoła plac zabaw i boiska na miejscu, usługi na miejscu, sauna, kosmetyczka, fryzjer na miejscu, przystanek PKS na miejscu, kościół 2km, ośrodek 3km, korty 3km, aqua park 7km, supermarkety 10km, Szybka Kolej Miejska 8 km, targowisko, bankomat 3km, ośrodki szkoleniowe, spa i knajpy rozrzucone po nadbrzeżach jeziora.

    Naprawdę Polecam bo aktualnie czas dojazdu do Warszawy (42 min) to już nie problem 

Leave a Reply

Wyszukiwarka



Jak zbudować dom tani w utrzymaniu?

Zapisz się na listę adresową aby otrzymywać przez e-mail darmowe porady jak zbudować dom tani w utrzymaniu i nie zbankrutować przy jego budowie.



Regulamin

Kategorie

Warto przeczytać

Inne

Hasła tematyczne