Krytycznie o budownictwieTechnologie, materiały i projekty budowlane

Co zrobić z gałęziami i trawą z ogrodu?

Olaboga! Co to będzie! Mieszkańcy domów jednorodzinnych w Warszawie muszą sami zawozić skoszoną trawę i gałęzie do punktu zbiórki takich odpadów!

Mniej więcej takie jest przesłanie artykułu na warszawskich stronach Gazeta.pl. Tymczasem wywożenie skoszonej trawy i gałęzi to błąd.

No ale zastanówmy się przez chwilę, czy rzeczywiście takim problemem jest zamówienie w firmie wywożącej śmieci odbioru odpadów? Albo dogadanie się z kimś, kto je chętnie przyjmie za darmo? Sam zawoziłem na moją działkę kiedyś koszoną trawę i uważam, że odbywało się to tylko z korzyścią dla mnie…

Bo rzecz w tym, że tak skoszona trawa jak i gałęzie stanowią bardzo cenny surowiec do kompostowania, albo bezpośredniego ściółkowania (mulczowania).

W zasadzie to dziwię się ludziom, że kupują kosiarki bez funkcji rozdrabniania (mulczowania, mielenia) trawy. Ta funkcja pozwala pozostawić rozdrobnioną trawę na trawniku, gdzie wbudowywana jest w darń i pozostaje dostępna dla życia biologicznego. Zbieranie skoszonej trawy w koszu lub worku po pierwsze generuje problem z odpadem do zagospodarowania, a po drugie zubaża glebę, na której rośnie trawnik.

Nawet jeśli jednak ktoś musi kosić trawę i zbierać ją, dlaczego nie mógłby jej zamienić w kompost? Jest to jeden z najlepszych nawozów na świecie, a tu w dodatku — byłby wytwarzany lokalnie, praktycznie bez kosztów.

Trawa jaka taka kompostuje się dość słabo. Za to wymieszanie jej ze zrębkami z gałęzi znacznie ten proces przyspiesza. Wynika to z faktu, że dla optymalnego przebiegu kompostowania w poddanym temu działaniu surowcu powinna być odpowiednia proporcja azotu do węgla. Trawa zawiera więcej azotu, niż potrzeba, zaś w gałęziach jest więcej węgla — z tego powodu lepiej kompostować zmieszane zrębki z trawą, niż jeden i drugi surowiec osobno.

Zresztą tak zrębki jak i trawę można używać także do bezpośredniego mulczowania, np. przestrzeni pod drzewami owocowymi. Dzięki temu ogranicza się wzrost chwastów, a dodatkowo dostarcza glebie cennych składników odżywczych. To na pewno lepsze, niż opryskiwanie przestrzeni pod drzewami preparatami zabijającymi chwasty, czyli utrzymywanie tzw. ugoru herbicydowego.

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.