Kilka dni temu rozmawiałem z koleżanką z pracy na temat wyższością domów parterowych nad domami z poddaszem. Od kiedy tylko wymyśliłem, że będę budować dom, wiedziałem, że będzie to dom z poddaszem użytkowym. Ona zaś, mieszkając w domu z piętrem, uważa, że domy parterowe są lepsze.
Dlaczego nie mogliśmy dojść do porozumienia?
Głównie ze względu na to, że ja od zawsze mieszkam w mieszkaniu a jedyny dom, z którym miałem więcej do czynienia, to dom moich dziadków, u których spędzałem wakacje. Moja koleżanka zaś mieszka od zawsze w domu takim czy innym, więc ma zupełnie inny punkt widzenia.
Projekty domów z poddaszem użytkowym pozwalają na połączenie kilku istotnych dla mnie zalet, w porównaniu do domów parterowych:
- przy niewielkiej zajętości działki umożliwiają zbudowanie domu o całkiem sporej powierzchni użytkowej,
- zamykają tę powierzchnię w ścianach i dachu o stosunkowo niewielkiej powierzchni, co znacząco ogranicza straty ciepła z domu i pozwala na jego tanie ogrzewanie,
- koszt budowy wychodzi stosunkowo niewielki.
Jako że zależy mi przede wszystkim na tym, by zbudować tani dom, zwłaszcza ten ostatni punkt jest dla mnie ważny. Drugi też, bo przecież dom powinien być tani przede wszystkim w eksploatacji (ja się przygotowuję na kryzys). A pierwszy dlatego, że działkę mam wąską a projektów na wąską działkę jest niewiele.
Jako że dom miał być tani w eksploatacji, bez problemów zrezygnowałem z pomysłu budowania balonu na poddaszu. Bo balkon bardzo często wychodzi jako potężny mostek termiczny, który wyciąga ciepło z wnętrza domu niczym żeberko w radiatorze. A po co balkon w domu? Przecież nie po to, żeby wieszać pranie, skoro będzie można je wieszać w ogrodzie. I nie po to, by trzymać tam niepotrzebne fanty. A skoro tak, to w ogóle można z niego zrezygnować.
Nie uwzględniłem jednak takiej kwestii, że w większości projektów domów z poddaszem pomieszczenie gospodarcze z pralnią jest umieszczone na parterze. To wydaje się logiczne na pierwszy rzut oka. Na drugi, już mniej. Jeśli sypialnie i łazienka są na poddaszu, to i pralka powinna tam być. A skoro będzie tam pralka, to i tam powinno być miejsce na suszenie tego prania. Noszenie pełnego wsadu pralki po schodach do rozwieszenia na suszarce w ogrodzie może być upierdliwe.
Ja wielkiego wyboru nie mam, ale pytanie do Ciebie: parterowy, czy z poddaszem?
Poruszane są kwestie powierzchni dachu i proporcji powierzchni uzytkowej do powierzchni zabudowy. Dom parterowy bez poddasza będzie miał wiekszą powierzchnię zabudowy niż dom z poddaszem o tej samej powierzchni użytkowej. Nie jest to tak duża róznica, bo w domu parterowym mamy powierzchnie korytarzy podwojone plus klatka schodowa – powierzchnia x 2, plus dodatkowa łazienka. Powierzchnia zabudowy parterówki z poddaszem jest więc o wiele większa niż połowa powierzchni zabudowy parterówki bez poddasza. Teraz dach – warto zauważyć, że parterówki z poddaszem maja większy skos, a to znacznie powiększa powierzchnię połaci dachowej i nie ma tu już takiego zysku jak sie spodziewaliśmy. Dalej – ciężki strop, schody i dodatkowo ściana kolankowa z więńcem – to kosztuje.
Są zalety, ale o tym potem.