Być może na przestrzeni ostatnich dni rzucił Ci się w oczy artykuł napisany przez doradców Home Broker Nieruchomości. Artykuł ten jest opracowaniem danych statystycznych dostępnych w Eurostacie (coś w rodzaju unijnego urzędu statystycznego). Z podsumowania wynika, że w Europie rodziny najwięcej za utrzymanie mieszkania płacą na Słowacji oraz w Polsce. W relacji do zarobków, naturalnie.
Skąd to się bierze?
No z pewnością niemały wpływ na to ma fakt, że w Polsce zarobki nie są najwyższe w Unii Europejskiej. Daleko im do najwyższych, ba, nawet daleko im do średniej unijnej.
Po drugie, bardzo dużo płacimy za wodę, ścieki i zarządzanie. Sporo przysłużyły się do tego spółdzielnie mieszkaniowe, które mają charakter autonomicznych państw w państwie, rządzących się własnymi prawami i głęboko w nosie mających interes spółdzielców. Ale też sporo płacimy za wodę i utylizację ścieków, po części dlatego, że nie chce nam się oszczędzać wody.
Po trzecie, dużo płacimy za ogrzewanie naszych domów i mieszkań. Z dwóch przyczyn. Domy budujemy zazwyczaj za duże w stosunku do naszych realnych potrzeb. Przez to ogrzewamy powierzchnię, która tak naprawdę mogłaby zostać ograniczona do niezbędnego minimum. Poza tym, nasze domy są bardzo energochłonne, do czegoś, co można śmiało nazwać domem energooszczędnym, bardzo im daleko.
Czemu więc nie staramy się oszczędzać wody i ciepła? Nie wiem. Ja staram się, jak tylko mogę.