W ubiegłym tygodniu trafiłem na taki artykuł mówiący o tym, że banki coraz mniej chcą dawać ludziom kredytów hipotecznych w obcych walutach. Zwłaszcza w CHF.
Jest to dla mnie cokolwiek niezrozumiałe.
Czy kredyt we franku będzie droższy?
Przecież teraz jest najlepszy moment na to, by brać kredyt we frankach! CHF notuje dawno nie widziane poziomy cen, a przecież potencjał wzrostu kursu tej waluty nie jest nieograniczony. Moim zdaniem, ryzyko walutowe w przypadku wzięcia kredytu w CHF kosztującym po 3,50 albo 4,00 PLN jest znacząco niższe, niż w przypadku CHF po 2,50 PLN.
Jaka jest szansa na to, że frank będzie dalej drożeć? Jaka jest szansa, że kredyt we frankach będzie drożeć, wskutek drożenia waluty? Jaka jest szansa, że CHF jednak stanieje i raty kredytu będą spadać?
I wreszcie — jak to wpłynie na bezpieczeństwo kredytobiorcy i banku?
Osobiście mam wrażenie, że banki wylały dziecko z kąpielą…